Spontanicznie. 5 dni przed, zacząłem szukać ofert, najpierw Rodos, potem Grecja kontynentalna, na końcu okazało się, że najlepiej dla nas będzie na Krecie (Aśce się skończył paszport i byliśmy ograniczeni tylko do UE). Przelot samolotem z Krakowa, dojazd autobusem 30 min z lotniska do hotelu. W sumie to nic ciekawego nie robilismy tylko tydzień leżenia do góry kołami 🙂 Przeczytałem 3 książki, trochę pograłem na PSP i na laptoku, raz pożyczyłem płetwy i popłynąłem sobie w morze 🙂 No własnie – tam gdzie byliśmy, czyli okolice Kritiko Pelagos – morze pięknie czyste.



