Tradycyjnie, choć tym razem w pojedynkę. OS Zachełmna, na miejscu pojawiam się kilkanaście minut przed startem odcinka… i przejeżdżające Ferrari California jako któreś tam zero, zaskakuje mnie przy przekręcaniu obiektywów 🙂 Dalej z ciekawszych Maserati, Subaru GT, Clio, dużo Włochów w fajnych (nie tylko włoskich) samochodach. Tym razem pogoda dopisała, nie zmarzłem, ani nic nie kapało mi na głowę. Problemem był tylko szwankujący AF w Tamronie 28-75 który akuratnie był najbardziej odpowiedni na te warunki, ratowałem się 18-50 i Sigmą 70-300.
