Harbutowice, jak w zeszłym roku. Po przedarciu się przez las, przywitało nas evo leżące „na Titanica” w rowie (z drogi widać było tylko kawałek skrzydła) – no ćóż – pierwszy oes, pierwszy zakręt 🙂 W tym roku nie przyjechali Włosi, którzy w ostatnich latach mocno ubarwiali zawody, ale nawet parę ciekawych samochodów było – 3 alfy GTV, delta, manta, escort cosworth, spider, 2 capri, dostojne camaro, 3 porszaki 🙂 no i oczywiście stado lancerów i imprez w specyfikacjach od zupełnie seryjnych do potworów rodem z wyścigów górskich. 
Pstrykałem tamronem 28-75, było ciemno, przydało się dobre światło tego słoika, ogniskowa też spasowała 🙂
Witam,
Zrobiłes mi fajna fotke na zubrach – Lukasz Kiniewicz – Mitsubishi Lancer Evo – czy moglbym ja otrzymac w wysokiej rozdzielczosci?
Fota bardzo mi sie podoba,
pozdrawiam,
Lukasz K
shodan(małpa)op.pl