Dzisiaj mija 20 lat od premiery 155. Modelu, patrząc przez pryzmat sukcesu 156 i 147, średnio udanego, ale mającego w swojej palecie kilka perełek. 155 Q4, tzn. Integralka w budzie 155. Akuratnie dzisiaj, Wojtek odebrał swoją z TTC. Jeszcze kilka spraw trzeba dokończyć, ale to co już jest, budzi respekt.

Po pierwsze zrobiony został podstawowy przegląd pozakupowy. Rozrząd, płyny, zawieszenie.
Po drugie całkiem wymienione hamulce – z większymi tarczami (305 mm) z przodu.
Wydech. Wojtek skorzystał z przetartej, sprawdzonej drogi i cały wydech został zrobiony w Siemianowicach – jak zwykle MGmotorsport wykonało świetną robotę.
Felgi, OZ Crono HT, w niezbyt szczęśliwym, czarnym kolorze, ale to kawał ładnego, lekkiego i wytrzymałego koła.

Do tego spięcie wykonanych prac oraz „zastanych” przeróbek przez program, z kilkoma obsuwami czasowami, z niezhamowanym samochodem (na hamowni powyżej 4 krpm się dławi, na drodze jest ok), ale też w sumie dobrze napisany.
Efekt? Osiągowo auto jest minimalnie szybsze od seryjnej 147 GTA. W zasadzie do samego końca, pompuje 1 bar. Sprawia wrażenie bardzo zwartego i stabilnego. No i hamuje tak, że wyrywa głowę z korpusu.
To był dobry dzień na świętowania dwudziestolatki 😉
Najlepszego z okazji urodzin! Moja 155 we wrześniu będzie obchodzić równe dwudziestolecie.
Milo widziec, ze Fanta Team nie umarl 🙂 Gratulacje