Przejdź do treści
Photmotive > Fotografia > Kawałek grani Tatr Zachodnich z Szymkiem

Kawałek grani Tatr Zachodnich z Szymkiem

Październik częstuje wspaniałymi pogodowymi prezentami. Dwa tygodnie temu idealna pogoda na Motyce na Małym Lodowym, teraz tydzień (sic!) naprawdę pięknej, słonecznej, ciepłej złotej jesieni. Zastanawiałem się, gdzie możemy jechać. Założenia były takie, żeby było w miarę płasko, blisko, mało monotonnie, a jednocześnie ładnie widokowo.

5:30 wyjazd spod domu, Szymek śpi, Aśka też dosypia. W miarę pusto na Zakopiance, więc 7:15 wychodzimy na parkingu pod skocznią z samochodu. Pierwsza atrakcja dla Szymka – jazda busem do Kuźnic 😉

Zawrat Kasprowy, w tle Gorce
Zawrat Kasprowy, w tle Gorce

W Kuźnicach mamy kilka wariantów. Hala Gąsienicowa przez Boczań/Jaworzynkę + ewentualnie Czarny Staw Gąsienicowy. Ładne, ale oklepane widoki, cywilizacja w Murowańcu. Druga opcja to Hala Kondratowa z wyjściem gdzieś na grań. Kalatówki i schronisko na Kondratowej w miarę dobrze dostępne, ale dalej już mocno pod górę, więc pewnie nosidło. Trzeci i najlepszy, ale obarczony ryzykiem kolejki do kolejki wariant to wyjazd na Kasprowy i tam improwizacja.

7:25 podjeżdżamy busem pod budynek kolejki, a tam pustki. Więc nie ma żadnych wątpliwości, jedziemy na górę. Szymek, aż się trzęsie z emocji, z zapartym tchem obserwuje przestrzeń umykającą pod wagonikiem. Na Kasprowym zaskoczenie. Kilka stopni cieplej niż na dole (w Nowym Targu było -1, w Zakopanem 6, a na szczycie 12). Szymek zachwycony, przymierza się do krzesełek na Gąsienicowej, patrzy na obserwatorium, biega po platformie widokowej. Bez pośpiechu wychodzimy, wybieramy kierunek na zachód – w kierunku Kopy Kondrackiej.

Tatry Zachodnie
Tatry Zachodnie

Szymek z początku na nogach, za rękę, dzielnie sobie radzi. Zadaje tysiąc pytań na minutę.

-A co to jest?
-A idziemy tam?
-A pojedziemy busem?

Na wszystkie staramy się cierpliwe odpowiadać. Przy okazji wciągamy go w zabawę – szukanie następnych słupków granicznych, znaków szlaku namalowanych na skałach. Często robimy postoje i tam budujemy kopczyki, które szybko zamieniane są w garaże na resorówki. W ten sposób trawersujemy Pośredni Wierch Goryczkowy, Goryczkową Czubę, Suche Czuby. Za rękę ze mną, za rękę z Aśką, w nosidle, często zmieniamy „środowisko”, żeby nuda przyszło jak najpóźniej.

Z Doliną Cichą w tle
Z Doliną Cichą w tle

W okolicach Suchego Wierchu Kondrackiego robimy dłuższy postój. Jest kilkanaście minut po 11, widać już niewielkie oznaki zmęczenia, ale na szczęście dochodzą turyści z piątką dzieci, więc Szymek zaciekawiony obserwuje. Na Przełęczy pod Kopą Kondracką postanawiamy jeszcze zdobyć właśnie Kopę, mimo, że jest ryzyko bo okolice południa to pora zasypiania Szymona na drzemkę dzienną. Tu już nie ma zmiłuj się 🙂 20 minut wnoszenia na rękach

-Szymonku, musimy odpocząć, nie mam siły Cię już nieść na rękach.
-Tato, musisz.

Ostatnie metry, zaciekawiony pokonuje na własnych nogach.

Na szczycie Kopy Kondrackiej
Na szczycie Kopy Kondrackiej

Tutaj znowu siedzimy długo, są płaskie kamienie, można się pobawić resorówkami, podchodzą ludzie, zagadują, jest ciekawie. 13:15 schodzimy. Szymek w ciągu 3 minut zasypia w nosidle, a dla mnie zaczyna się najgorszy etap wycieczki – schodzenie, a nie mogę bardzo szarpać i skakać. Nużące schody w kierunku schroniska na Hali Kondratowej, w dodatku przy zejściu z grani przycichł orzeźwiający wiatr, słońce zaczęło grzać mocniej. Do schronu dochodzimy po ponad godzinie, Szymek akuratnie się budzi z nowymi siłami witalnymi. Zupa, Aśka browar i znowu mikstem „na nogach/nosidło/na rękach” zbiegamy do Kuźnic. Wreszcie możemy pojechać znowu busem!

Czerwone Wierchy
Czerwone Wierchy

Wycieczka udała się nadspodziewanie dobrze. Piękna pogoda dała duży margines bezpieczeństwa, założeni mnożenia czasu przewodnikowego x2 też było celne. Przy okazji kolejka, bus, czy schronisko na Kondratowej były dodatkowymi atrakcjami.
Wreszcie zrobiłem też więcej niż 20 zdjęć. Jednak pusty, lekki plecak, często wolne ręce sprzyjają dużo bardziej fotografowaniu, niż faszystowski terror wspinaczkowy 😉

Zobacz więcej zdjęć z wycieczki granią Kasprowy – Kopa Kondracka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *