Przejdź do treści

Mięguszowieckie Szczyty turystycznie.

Znowu brak miejsca w schronach (i polski i słowackich) zdeterminował nas do dość szalonej akcji 🙂 Wyjazd z Krakowa o 20.30, korki, do Palenicy docieramy o 22.30. Wyjście na asfalt 22.45. Tempo dobre, o 0.15 mijamy szybko Morskie Oko i pierwszy odpoczynek o 0.50 przy Czarnym Stawie. Trochę wieje, o dziwo samopoczucie i kondycja na razie jest ok. W kierunku Kazalnicy idziemy raczej na czuja, o 2.30 szczyt, stąd już niedaleko do Przełęczy pod Chłopkiem, którą osiągamy po 3.00. Wieje i nawet jest trochę zimno. Cofamy się na galeryjkę, tam zdjęcia i ze względu na to, że robi się coraz jaśniej atakujemy pierwszy cel – Czarny Szczyt Mięguszowiecki. Przewodniki piszą, żeby przetrawersować zbocze od strony słowackiej i wejść w czwarty źleb.
Mięguszowiecki Szczyt Wielki jeszcze się kryje pośród nocy
Dowiedz się więcej »Mięguszowieckie Szczyty turystycznie.

Kończysta 2008

Planów było kilka na weekend, ale pogoda i dostępność miejsc w schroniskach spowodowała, że został tylko jeden. Kończysta. Wg. Nyki wejście łatwe, więc jakoś specjalnie się nie spinamy. Jako leniwce klasyczne, startujemy ze Starego Smokovca, wyjeżdżamy kolejka szynową na Hrebieniok i magistralą (czerwonym szlakiem) lecimy w lewo. Obchodzimy Sławkowski Szczyt, po ponad godzinie pokazuje się Gerlach i dolina Wielicka. Pod Śląskim Domem jemy śniadanko, podziwiając wschodnie zbocze masywu Gerlacha, Polski Grzebień, Staroleśny, Małą Wysoką. Kolejna godzina to dojście do Batyżowieckiego Stawu, skąd widać już nasz cel.

Kończysta z Batyżowieckim Stawem
Kończysta z Batyżowieckim Stawem
Dowiedz się więcej »Kończysta 2008

Świnica

Udało mi się wreszcie wyciągnąć Aśkę na jakąś wycieczkę. O 8.00 wyjeżdżamy kolejką na Kasprowy, skąd powoli turlamy się granią na wschód. Pogoda niezła, trochę niegroźnych chmur, słońce. Tatry już w oprawie zielonej, aż miło patrzeć na tą odmianę po biało szarej zimie 🙂

Z Beskida w stronę Tatr Zachodnich
Z Beskida w stronę Tatr Zachodnich

Na Liliowym badam legalne zejście do Cichej – ścieżka jest, ale jakaś taka kiepska 🙂 Idziemy dalej. Na Przełęczy Świnickiej dużo głośnych ludzi, jakaś wycieczka starszych osób. Staramy się uciec, niestety lezą za nami. Na podejściu Aśka trochę zaczyna gotować :), no cóż, jak się całą zimę przeleżało do góry bębnem 😀 Szczyt. Koszmar. Jak się okazuje czeka nas tutaj pierwsza część wycieczki dziadków. Drą się wniebogłosy. Dowiedz się więcej »Świnica

BMW czyli Bezciśnieniowy Mityng Wspinaczkowy 2008

Oficjalne otwarcie Doliny Brzoskwinki dla wspinaczki. Jedziemy z Rafałem, ja z mieszanymi uczuciami bo coś mnie rypie w krzyżu, poza tym przyplątała się skądś kontuzja mięśniowa w okolicach lewego łokcia. Na powitanie dostajemy topo (miło) i lecimy na rozgrzewke na Położną – Długi Poród (V). Rafał trochę kombinuje, ale w końcu puszcza. Mnie jakoś idzie, ale po 3 ekspresie odzywa się łokieć, dochodzę do stanowiska na górze, zjazd i czuję że to już dzisiaj koniec wspinania dla mnie. Rafał łoi jeszcze Awimatana (IV, ale 9R +st), a potem z małymi problemami Alameda Slim (V) na Żmijowej Płetwie.

Sąsiad z naprzeciwka
Sąsiad z naprzeciwka

Dowiedz się więcej »BMW czyli Bezciśnieniowy Mityng Wspinaczkowy 2008

Wspin w Kobylańskiej 2

Środa, od 16 🙂 W dolince również fajnie pusto. Wybieramy Filar obok Garażu, gdzie z Rafałem prowadzimy Rysę Koguta (V), Łukasz walczy na Owsikach (V-) a Majka walczy ze sobą 🙂 Na koniec towarzystwo łoi Zacięcie Szarej (III) na Szarej Płycie które okazuje się nie takie całkiem proste jakby to wynikało z wyceny 🙂 Ja odpuszczam 🙂 Zrobiłem tylko piąteczke, ale szło mi całkiem dobrze, myślę że czas podwyższyć poprzeczkę 🙂

Kiełbasa się zapiera :)
Kiełbasa się zapiera 🙂

Dowiedz się więcej »Wspin w Kobylańskiej 2

Kieżmarski Szczyt

Kieżmarski Szczyt

Zaczęło się małe parcie na wyjazd w góry, dawno nie byliśmy, zaczęły się warunku letnie, więc pomysłów było tysiące 🙂 W końcu wybraliśmy jeden, dobry cel – Kieżmarski. W relacjach chłopaki postraszyli, że są trudności, więc biorę sznurek, żelastwo i uprząż. Wyjazd z Krakowa po 6.00 skład standardowy – Łukasz, Maniek i ja 🙂 Do Łomnicy docieramy 8.20, gondolka i 8.45 jesteśmy przy Skalnatym Plesie. Mgła, mocna mgła. Początkowo widać 10 metrów. Idziemy czerwonym szlakiem w prawo, w kierunku Rakuskiej Czuby. Po ok. 10-15 minutach schodzimy ze szlaku w lewo i kamieniami, a w zasadzie wielkimi głazami targamy ostro w górę.Dowiedz się więcej »Kieżmarski Szczyt

Wspin w Kobylańskiej

Na niedziele w końcu udało się umówić z Majką i Rafałem, wziąłem Aśkę i późnym popołudniem pojechaliśmy do Kobylan. Warunki były ok, pusto (bo zaraz miał jechać Kubica, a potem Polska-Niemcy w kopaną). Majdan rozłożyliśmy pod Turnią Długosza, biorąc sobie za cel fajną, długą drogę piątkową – Rysa Długosza – 9 ringów + stanowisko. Droga prowadzi dość wąską ryską, trudności są na pierwszych 4-5 ringach, potem już plaża 🙂 Zaliczyliśmy ją wszyscy, w charakterystyczny dla siebie sposób – Rafał siłowo, Majka z filozofowaniem przez pół godziny, ja to nawet nie wiem jak 🙂

Majka w rysie
Majka w rysie

Dowiedz się więcej »Wspin w Kobylańskiej