Przejdź do treści

41 Rajd Żubrów 2007

Aura tym razem nie dopisała, ale deszcz nie zakłócił fantastycznej polskiej złotej jesieni i klimatu rajdowego, ze świetnymi rajdówkami i starymi klasykami. Na początku fociłem 70-300 ale szybko się okazało że jednak odpowiedniejsze będzie coś szerszego – pewnie najlepszy byłby 28-75 ale u mnie na stanie to tylko 17-50 🙂 Nawet jestem zadowolony z efektów co dawno mi się nie zdarzało 😀

Lancia Delta Integrale
Lancia Delta Integrale

Dowiedz się więcej »41 Rajd Żubrów 2007

Gdzie raki zimują czyli zimowe zakończenie sezonu letniego – Rysy

Znowu spontan. We wtorek o 10.00 pojechałem do polarsportu, 'na wszelki wypadek’ kupić raki i czekan. O 12.00, po dodatkowym sprawdzeniu pogody, padła decyzja, że jadę 🙂 Z Krakowa wyjazd o 14.30 – tym razem środek transportu to alfa – jednak szybciej i wygodniej. 16.00 dojeżdżam do Palenicy, szybkie przebranie 🙂 i 16.20 wychodzę na nudną asfaltówkę do Morskiego Oka. Jako, że jestem świeżutki – idzie się dość dobrze, zza chmur próbują przebijać się góry. Przed 18.00 jestem w MOku. Kolacja i o 20.30 do spania 🙂 Z rana trochę zaspałem – miałem plan żeby wyjść o 7.30, opóźniło się wszystko o godzinę. Pogoda lux, przed schroniskiem pięknie witają mnie Mięgusze 🙂Dowiedz się więcej »Gdzie raki zimują czyli zimowe zakończenie sezonu letniego – Rysy

Weselne harce czyli ogień do białego rana :)

Długo oczekiwane. W zasadzie sami znajomi. Babki świrowały od 2 miesięcy. Próbne fryzury, makijaże, paznokcie, no kurtka na wacie nie wiem jak tak można 😀 W zasadzie cały ostatni tydzień stał pod znakiem wesela. I deszczu 😀

Na szczęście w sobotę niebo się zlitowało. Przestało padać, chwilami nawet słońce wyjrzało zza chmur. Złe wiadomości to, że Budziki i Rębisie najprawdopodobniej się nie pojawią. Budziki usprawiedliwione, Rębisie trochę mniej. Ale wracając do soboty. Z rana dziewuchy pojechały o 7.00 (sic!) rano na fryzury właściwe 😀 Mnie tylko kazały być o 9.00 na Szewskiej po kwiaty. Dałem radę, choć doszło do pierwszego nieporozumienia z Cobrą vel Szoferem 😀 No nic, 11.00 jestem w domu.

Przygotowania
Przygotowania

Dowiedz się więcej »Weselne harce czyli ogień do białego rana 🙂

Trackday w Tychach.

Tym razem hasło rzucił Wojtek. Jedźmy, niedaleko, będzie dużo frajdy, Tor Testowy Fiata – tam jeszcze nie byliśmy. Mi to jakoś za bardzo nie leżało, ze względu na airshow dzień wcześniej, ale jak chłopaki jadą to ja też 🙂 W najbardziej optymistycznym wariancie miał jechać Wojtek, Mirek, ja, Mariusz, Budzik, Marcin a forum ar.pl i Łukasz od wypucowanej 155. Oczywiście skończyło się na tym że samochodowo tylko ja reprezentowałem fante,  Budzik i Mirek pojechali porobić zdjęcia, z nami Marcin sportwagonem i na miejscu dołączył Łukasz w 155. Dobre i to. Droga bez przygód (oczywiście nie licząc 20 minutowego spóźnienia Mirka). Przy wjeździe spotkaliśmy się z Kamilem i Mateuszem, dzisiaj obaj w 145 QV, kierowcą starszy 🙂

156 w działaniu
156 w działaniu

Dowiedz się więcej »Trackday w Tychach.