
Świnoujście 2016
Niewiele się da napisać o miejscu, w którym byliśmy dziesiąty raz z rzędu, a pewnie ze trzydziesty piąty w ogóle.… Dowiedz się więcej »Świnoujście 2016

Niewiele się da napisać o miejscu, w którym byliśmy dziesiąty raz z rzędu, a pewnie ze trzydziesty piąty w ogóle.… Dowiedz się więcej »Świnoujście 2016

Klasycznie, nie wiem, który już raz. W tym roku wyzwanie o tyle, że jedziemy pierwszy raz w czwórkę. Szymka sadzamy… Dowiedz się więcej »Świnoujście 2015

Wyjazd trochę na wariackich papierach. To znaczy wiedzieliśmy, że pojedziemy, tylko nie wiedzieliśmy kiedy. Celowaliśmy tak jak w zeszłym roku… Dowiedz się więcej »Świnoujście 2014

Po ostatnich wakacjach, w tym roku to był punkt obowiązkowy. Szymek tym razem wolne od żłobka dostał na cały sierpień, więc żeby w pełni wykorzystać lato, już 1 sierpnia w nocy, wyjeżdżamy na północ.Dowiedz się więcej »Świnoujście 2013

Ostatnio tylko skały i góry, góry i skały… Oszaleć można. Szymek ma lipiec wolny od żłobka, Aśka wzięła dwa tygodnie… Dowiedz się więcej »Wreszcie wakacje, czyli Świnoujście 2012
Po krótkiej wizycie w Poznaniu, w miarę szybko dotarliśmy do Świnoujścia. Automapa troszkę się pogubiła przy samym wjeździe do miasta, kierując nas na prom dla tubylców i pojazdów uprawnionych, ale dzięki mojemu niebywałemu doświadczeniu od razu ominąłem tą pułapkę 🙂 Bez problemów znaleźliśmy kwaterę, tutaj też zaprocentowała moja znajomość terenu 🙂 . Mimo zmęczenia, Aśka zakomenderowała spacer na deptak/plaże, dobrze że wziąłem nawigację i parasol 😀

Dowiedz się więcej »Spanie, spanie, spanie czyli powrót do Świnoujścia