
Gdzie raki zimują czyli zimowe zakończenie sezonu letniego – Rysy
Znowu spontan. We wtorek o 10.00 pojechałem do polarsportu, 'na wszelki wypadek’ kupić raki i czekan. O 12.00, po dodatkowym sprawdzeniu pogody, padła decyzja, że jadę 🙂 Z Krakowa wyjazd o 14.30 – tym razem środek transportu to alfa – jednak szybciej i wygodniej. 16.00 dojeżdżam do Palenicy, szybkie przebranie 🙂 i 16.20 wychodzę na nudną asfaltówkę do Morskiego Oka. Jako, że jestem świeżutki – idzie się dość dobrze, zza chmur próbują przebijać się góry. Przed 18.00 jestem w MOku. Kolacja i o 20.30 do spania 🙂 Z rana trochę zaspałem – miałem plan żeby wyjść o 7.30, opóźniło się wszystko o godzinę. Pogoda lux, przed schroniskiem pięknie witają mnie Mięgusze 🙂Dowiedz się więcej »Gdzie raki zimują czyli zimowe zakończenie sezonu letniego – Rysy





