Że niby blog

Brzydal i 156 na lotnisku

Dostałem cynk, że na lotnisku jest w miarę dobry warunek, zmobilizowałem Aśkę i pojechaliśmy na Czyżyny.

Aśka Mito:

Alfa Romeo Mito

a ja 156:

Alfa Romeo 156

156 jak złoto, idealnie reagowało na każdy ruch kierownicą, gaz (hamulca wogóle nie wciskałem prawie, to nie wiem 🙂 ) A Mito? jak się jechało wolno, to samo wygaszało wahadło, jak się jechało szybciej to jakieś tam trzyliterowe systemy imho tylko przeszkadzały w „ratowaniu”. Na śnieg/lód zdecydowanie wybieram 156.
Zdjęcia tym razem autorstwa Aśki, której ustawiłem i wręczyłem aparat 🙂

Galeria ➡ na Flickr

Exit mobile version