W dalszym ciągu nuda, ale przynajmniej pogoda była 🙂 Podjechaliśmy o 7.35 do Kuźnic, przy kasie żywego ducha, więc 7.50 meldowaliśmy się na szczycie. Tam słońce jeszcze nie wstało:
Zimno, mniej niż -15. Chwile posiedzieliśmy w knajpie i…
… i zjechaliśmy z Goryczkowej ~10 razy 🙂