
Podsumowanie górskie 2010
Ten rok zdominowany był oczywiście przez Szymona. I o ile wspinaczkowo-sportowo nie było źle, to w górach byłem rzadko. Zaczęło… Dowiedz się więcej »Podsumowanie górskie 2010

Ten rok zdominowany był oczywiście przez Szymona. I o ile wspinaczkowo-sportowo nie było źle, to w górach byłem rzadko. Zaczęło… Dowiedz się więcej »Podsumowanie górskie 2010

Pełne słońce od tygodnia w górach zdopingowało nas z Marcinem do wykorzystania, wg prognoz, ostatniego dnia pięknej pogody. 3.30 wyjazd,… Dowiedz się więcej »Niegodni obKucia czyli wycof z drogi Kutty na Batyżowieckim Szczycie

Piotrek od jakiegoś czasu naciskał, żeby jechać coś złoić, moich warunków z kolei było kilka: żeby to nie była Grań… Dowiedz się więcej »Filar Staszla reaktywacja czyli łajzy nie taternicy.

Niedziela miała być pierwszym dniem dobrej pogody. Faktycznie, podchodząc pod zachodnią Kościelca byliśmy niemiło zaskoczeni „płynięciem” ściany, ale pogodowo zapowiadało… Dowiedz się więcej »Grań Kościelców. Znowu 🙂

Początek klasyczny. Prognoza pogody 100% słońca, Świr rzuca hasło czy byśmy gdzieś nie pojechali, po chwili dołączają Dorota i Ola,… Dowiedz się więcej »Krzyżne Sekcji Panda

Zaczęło się od tego, że Piotrek nie zdążył kupić nart i musiał na szybko pożyczyć cokolwiek. Cokolwiek okazało się deskami… Dowiedz się więcej »Łajzy, nie narciarze

Ważny rok. Zrobiłem duży krok do przodu, zarówno w zimie, jak i w lecie. Zimą wiadomo – narty. Od lekkich… Dowiedz się więcej »Górskie podsumowanie 2009

Bardzo dużo znajomych, tańce, śpiewy, hulanka 🙂 Do tego duży mróz, trochę śniegu i jazda po zaśnieżonym Zakopanym na letnich… Dowiedz się więcej »Kto ni mioł kaca, czyli Valdkowa impreza na Hali Gąsienicowej