
Sezon wspinaczkowy 2016 czyli posucha
Tak słabego sezonu nie miałem chyba od 5 lat. Nawet nie chodzi o samą cyfrę (chociaż ta też słaba!), ale… Dowiedz się więcej »Sezon wspinaczkowy 2016 czyli posucha

Tak słabego sezonu nie miałem chyba od 5 lat. Nawet nie chodzi o samą cyfrę (chociaż ta też słaba!), ale… Dowiedz się więcej »Sezon wspinaczkowy 2016 czyli posucha

Mimo tego, że sezon jurajski w zasadzie zaczął się już w styczniu, to od marca tkwię w jakimś takim przestoju.… Dowiedz się więcej »A teraz losowa wspinowa Jura

A w zasadzie odwrotnie, bo najpierw pojechaliśmy w dwa zespoły + Asia na Psiklatkę, gdzie podobno widziano tarcie 🙂 Słońce,… Dowiedz się więcej »Memoriał Piotra Dawidowicza i trochę bezciśnieniowego wspinania

Ostatnio trochę ciszej o Tatrach. Głównym powodem słabsza pogoda, ale dzięki temu jest więcej szans na jazdę w skały. W… Dowiedz się więcej »Treningowe wspinanie na Jurze
Oficjalne otwarcie Doliny Brzoskwinki dla wspinaczki. Jedziemy z Rafałem, ja z mieszanymi uczuciami bo coś mnie rypie w krzyżu, poza tym przyplątała się skądś kontuzja mięśniowa w okolicach lewego łokcia. Na powitanie dostajemy topo (miło) i lecimy na rozgrzewke na Położną – Długi Poród (V). Rafał trochę kombinuje, ale w końcu puszcza. Mnie jakoś idzie, ale po 3 ekspresie odzywa się łokieć, dochodzę do stanowiska na górze, zjazd i czuję że to już dzisiaj koniec wspinania dla mnie. Rafał łoi jeszcze Awimatana (IV, ale 9R +st), a potem z małymi problemami Alameda Slim (V) na Żmijowej Płetwie.

Dowiedz się więcej »BMW czyli Bezciśnieniowy Mityng Wspinaczkowy 2008