
Skitury stacjonarnie
Tym razem nietypowo. 4 dni, nocleg w Zakopanem, do tego słabe prognozy, lawinowa trójka, raczej wycieczki solo i w cholerę… Dowiedz się więcej »Skitury stacjonarnie

Tym razem nietypowo. 4 dni, nocleg w Zakopanem, do tego słabe prognozy, lawinowa trójka, raczej wycieczki solo i w cholerę… Dowiedz się więcej »Skitury stacjonarnie
.. to może by coś padło. Albo by nie padło, bo pogoda była pieska 🙂 W każdym razie 7.15, parking… Dowiedz się więcej »Gdybym butów nie zapomniał…
Były ostatnio narty stokowe, było trochę wycieczek pieszych, czas wreszcie przyszedł na skitury. Pogoda od dawna zamówiona, wyjeżdżamy pierwszym wagonikiem… Dowiedz się więcej »Sławkowski Szczyt zimą.
Wszyscy robią jakieś obciachowe podsumowania roku, więc dla odmiany ja zrobię górskie podsumowanie 2008 🙂 Rok zaczął się niepozornie, od… Dowiedz się więcej »Górskie podsumowanie 2008
W dalszym ciągu nuda, ale przynajmniej pogoda była 🙂 Podjechaliśmy o 7.35 do Kuźnic, przy kasie żywego ducha, więc 7.50 meldowaliśmy się na szczycie. Tam słońce jeszcze nie wstało:
Dowiedz się więcej »Na zakończenie roku – Kasprowy stokowo 🙂
Stokowe narty jak to stokowe, nuda 🙂 W dodatku pogoda nie rozpieszczała, trochę wiało, sypało śniegiem. Ale to co chyba… Dowiedz się więcej »Rohacze stokowo
Jak zwykle kilka wariantów, zależnie od pogody i warunków. W końcu padło na wschód na Kozim od Doliny 5 Stawów. W Palenicy okazuje się, że nie wziąłem fok, natomiast Łukasz nie wziął butów 🙂 Ja na szczęście mam buty turystyczne, natomiast Łukasz idzie w adidasach 🙂 O 23.30 meldujemy się w schronisku w 5 Stawach.

Wstajemy 3.40, by o czwartej z minutami wyjść. Jest jak na grudzień i noc w miarę ciepło, za to śnieg zmrożony, więc idzie się dobrze.Dowiedz się więcej »Kozi Wierch o wschodzie słońca

Sytuacja śniegowa w tygodniu zachęcała. Niestety w sobotę zaczął wiać halny. Mieliśmy kilka opcji. Padło na narty stokowe dla dziewczyn na Rohacach, a ja z Łukaszem poszliśmy powyżej wyciągu. Ja oczywiście na nartach, Łukasz tyrał na nogach. Od początku zaczęły się jaja z kosówką i głębokim, świeżym śniegiem. Nawet na turach było ciężko. Idąc najpierw lewą stroną, po godzinie wali zrezygnowaliśmy i odbiliśmy na prawo, w kierunku grani Zadniego Salatina.Dowiedz się więcej »Pierwsze narty w sezonie 2008/2009