Powód zakupu? Coś fajnego dla Gośki, bardziej nietuzinkowego niż poprzednia 147 JTD. Po zjeżdżeniu Polski wszerz i wzdłuż (wszędzie miały być idealne igiełki, rzeczywistość była jednak bardziej brutalna), w Lublinie trafiła się perełka.
Oczywiście z prywatnych rąk, mimo relatywnie dużego przebiegu – 150 tysięcy km – zachowana w bardzo dobrym stanie. Rocznik to 2008 więc widać, że auto raczej jeździło niż stało.
W bardzo fajnym zestawie kolorystycznym (czerwono – jasno beżowy środek) robi bardzo dobre wrażenie, które w małym stopniu psuje klekot silnika. Ale w końcu to ma być toczydło po mieście 🙂
Zdjęcia średnie, niestety nie miałem pomysłu na miejscówkę, przy obróbce widzę już milion możliwości poprawy kadru w tamtym miejscu.
P.S. Z ostatniej chwili – hamownia wypluła miły bonus od fabryki – 230 koni 🙂
