
Krywań zimą
Prognozy znowu idealne, trzeba by więc znowu gdzieś pojechać. Wybór padł na Krywań – góra podobna do Sławkowskiego – wysoka,… Dowiedz się więcej »Krywań zimą

Prognozy znowu idealne, trzeba by więc znowu gdzieś pojechać. Wybór padł na Krywań – góra podobna do Sławkowskiego – wysoka,… Dowiedz się więcej »Krywań zimą

Baby kazały się zaprowadzić gdzieś, gdzie będzie miło, łatwo, pięknie i żeby się nie spociły, a u celu można się… Dowiedz się więcej »Spacer Kieżmarską Doliną
Były ostatnio narty stokowe, było trochę wycieczek pieszych, czas wreszcie przyszedł na skitury. Pogoda od dawna zamówiona, wyjeżdżamy pierwszym wagonikiem… Dowiedz się więcej »Sławkowski Szczyt zimą.
Stokowe narty jak to stokowe, nuda 🙂 W dodatku pogoda nie rozpieszczała, trochę wiało, sypało śniegiem. Ale to co chyba… Dowiedz się więcej »Rohacze stokowo

Sytuacja śniegowa w tygodniu zachęcała. Niestety w sobotę zaczął wiać halny. Mieliśmy kilka opcji. Padło na narty stokowe dla dziewczyn na Rohacach, a ja z Łukaszem poszliśmy powyżej wyciągu. Ja oczywiście na nartach, Łukasz tyrał na nogach. Od początku zaczęły się jaja z kosówką i głębokim, świeżym śniegiem. Nawet na turach było ciężko. Idąc najpierw lewą stroną, po godzinie wali zrezygnowaliśmy i odbiliśmy na prawo, w kierunku grani Zadniego Salatina.Dowiedz się więcej »Pierwsze narty w sezonie 2008/2009
Z Krakowa wyjazd po 5.00, wyjście ze Strbskiego Plesa – w okolicach 8.00. Pogoda dobrze zapowiadająca, chłodno, ale słonecznie. Idziemy żółtym szlakiem – Doliną Młynicką. Po ok godzinie, postanawiamy skręcić w prawo, jeszcze przed wodospadem Skok. Trawersujemy lekko zbocze i znowu, po około godzinie jesteśmy tym razem na Przełęczy nad Szerokim Żlebem. Widoki niezłe, zarówno na wschód jak i na grań Soliska + Hruby. Śniegu w zasadzie nie ma, denerwują tylko lekkie zalodzenia, które dodatkowo powodują, że idziemy ściśle granią (jest sucho) – co wydaje się trudniejsze, ale emocjonujące. 

Tym razem wyjazd zupełnie spontaniczny. W sobotę przedpołudniem rzucenie info znajomym (nikt nie dał rady, ale sumienie czyste 🙂 )… Dowiedz się więcej »Bo nie było Urszulki 🙂 czyli Trzy Kopy zdobyte