
Salatyn po raz trzeci
Na niedzielę miało się otworzyć okno pogodowe, tzn miało przestać wiać, a przy okazji nie padać. Warunek śniegowy zapowiadał się… Dowiedz się więcej »Salatyn po raz trzeci

Na niedzielę miało się otworzyć okno pogodowe, tzn miało przestać wiać, a przy okazji nie padać. Warunek śniegowy zapowiadał się… Dowiedz się więcej »Salatyn po raz trzeci

Zima się kończy, chociaż w sobotę miała jeszcze zagrać (chyba) ostatni akord kilkudniowym Armagedonem (deszcz, śnieg, porywisty wiatr). Tymczasem w… Dowiedz się więcej »Salatyn podejście drugie

Sytuacja śniegowa w tygodniu zachęcała. Niestety w sobotę zaczął wiać halny. Mieliśmy kilka opcji. Padło na narty stokowe dla dziewczyn na Rohacach, a ja z Łukaszem poszliśmy powyżej wyciągu. Ja oczywiście na nartach, Łukasz tyrał na nogach. Od początku zaczęły się jaja z kosówką i głębokim, świeżym śniegiem. Nawet na turach było ciężko. Idąc najpierw lewą stroną, po godzinie wali zrezygnowaliśmy i odbiliśmy na prawo, w kierunku grani Zadniego Salatina.Dowiedz się więcej »Pierwsze narty w sezonie 2008/2009