
Turystyka wózkowa 2016 czyli Rakoń
Jakoś w góry nam nie po drodze w tym roku, ale w końcu się udało. Z małymi perypetiami o 10… Dowiedz się więcej »Turystyka wózkowa 2016 czyli Rakoń

Jakoś w góry nam nie po drodze w tym roku, ale w końcu się udało. Z małymi perypetiami o 10… Dowiedz się więcej »Turystyka wózkowa 2016 czyli Rakoń
Czas na urlop zimowy. Standardowo, jak co roku od chyba 5 lat, meldujemy się z Aśką w Zubercu. Trochę niepokoi mocne ocieplenie i brak śniegu, ale jesteśmy dobrej myśli. Pierwszego dnia (niedziela) nonstop na górze nonstop pada śnieg, ale warunki są bardzo fajne, nie ma ludzi prawie w ogóle. Jeździmy 2 godziny, ale na maxa 🙂 Kolejne dni mijają podobnie, z tą różnicą że jest troche więcej ludzi (ferie czeskie) i mniej pada (ale pada).

W środę Aśka bierze sobie na 2 godziny instruktora, ale nie wiem czy on nawet nie spieprzył czegoś 😀 W czwartek chmury znikają i wychodzi piękne słońce. Decyduje się podrzucić Askę na stok, a samemu ruszyć na zimowy podbój Wołowca 🙂 Dowiedz się więcej »Narty stokowe na Rohaczach plus mały bonus