Turniej Koszykarskich Pokoleń w moim liceum.
Początek obchodów 50 lecia szkoły. Profesor Obidowicz, pieszczotliwie nazywany Obi 🙂 od jesieni trąbił żeby szlifować formę i kondycję na te zawody. Słowo się rzekło, gramy. Przydzielony jestem do najstarszej grupy, „juniorów starszych”, z Wojtkiem, Kowalem, Jezusem, Mirkiem Kubicą i nieznanym mi dotąd Marcinem. Predykcje – mamy realne szanse na 2 miejsce, jest jedna grupa teoretycznie silniejsza, reszta średnia 🙂 Pierwszy mecz z obecną reprezentacją szkoły, trochę ich masakrujemy, później się okazuje, że zawiedli ich liderzy. Gra mi się dobrze, rzucam coś pod 20 punktów (przez 16 min 😀 ). Niestety pod koniec podkręcam jakoś dziwnie lewą nogę, przy obciążeniu pionowym nie boli bardzo, ale przy „zrywie” łupie jak fiks 🙂

Dowiedz się więcej »Turniej Koszykarskich Pokoleń w moim liceum.