
Paklenica, dzień drugi – Sjeverno rebro
Pobudka o 5, w nocy wiało i jeszcze mi się dało we znaki spanie na karimiacie, znaczy na ziemii 🙂… Dowiedz się więcej »Paklenica, dzień drugi – Sjeverno rebro

Pobudka o 5, w nocy wiało i jeszcze mi się dało we znaki spanie na karimiacie, znaczy na ziemii 🙂… Dowiedz się więcej »Paklenica, dzień drugi – Sjeverno rebro

O 6.00 pobudka, po odprawie wchodzimy w ścianę, Waldi mnie wylosował w swojej maszynie losującej, żebym prowadził. Ma być 7… Dowiedz się więcej »Paklenica, dzień pierwszy – Centralny Kamin

Ostatnio trochę ciszej o Tatrach. Głównym powodem słabsza pogoda, ale dzięki temu jest więcej szans na jazdę w skały. W… Dowiedz się więcej »Treningowe wspinanie na Jurze

Sezon czas zacząć, było trochę trójek, czwórek, nawet pewnie jakaś piątka się trafiła 🙂 jak na początek nieźle, łapy nawet… Dowiedz się więcej »Trochę piknikowego wspinania w Kobylańskiej
Wszyscy robią jakieś obciachowe podsumowania roku, więc dla odmiany ja zrobię górskie podsumowanie 2008 🙂 Rok zaczął się niepozornie, od… Dowiedz się więcej »Górskie podsumowanie 2008
Oficjalne otwarcie Doliny Brzoskwinki dla wspinaczki. Jedziemy z Rafałem, ja z mieszanymi uczuciami bo coś mnie rypie w krzyżu, poza tym przyplątała się skądś kontuzja mięśniowa w okolicach lewego łokcia. Na powitanie dostajemy topo (miło) i lecimy na rozgrzewke na Położną – Długi Poród (V). Rafał trochę kombinuje, ale w końcu puszcza. Mnie jakoś idzie, ale po 3 ekspresie odzywa się łokieć, dochodzę do stanowiska na górze, zjazd i czuję że to już dzisiaj koniec wspinania dla mnie. Rafał łoi jeszcze Awimatana (IV, ale 9R +st), a potem z małymi problemami Alameda Slim (V) na Żmijowej Płetwie.

Dowiedz się więcej »BMW czyli Bezciśnieniowy Mityng Wspinaczkowy 2008
Środa, od 16 🙂 W dolince również fajnie pusto. Wybieramy Filar obok Garażu, gdzie z Rafałem prowadzimy Rysę Koguta (V), Łukasz walczy na Owsikach (V-) a Majka walczy ze sobą 🙂 Na koniec towarzystwo łoi Zacięcie Szarej (III) na Szarej Płycie które okazuje się nie takie całkiem proste jakby to wynikało z wyceny 🙂 Ja odpuszczam 🙂 Zrobiłem tylko piąteczke, ale szło mi całkiem dobrze, myślę że czas podwyższyć poprzeczkę 🙂

Dowiedz się więcej »Wspin w Kobylańskiej 2
Na niedziele w końcu udało się umówić z Majką i Rafałem, wziąłem Aśkę i późnym popołudniem pojechaliśmy do Kobylan. Warunki były ok, pusto (bo zaraz miał jechać Kubica, a potem Polska-Niemcy w kopaną). Majdan rozłożyliśmy pod Turnią Długosza, biorąc sobie za cel fajną, długą drogę piątkową – Rysa Długosza – 9 ringów + stanowisko. Droga prowadzi dość wąską ryską, trudności są na pierwszych 4-5 ringach, potem już plaża 🙂 Zaliczyliśmy ją wszyscy, w charakterystyczny dla siebie sposób – Rafał siłowo, Majka z filozofowaniem przez pół godziny, ja to nawet nie wiem jak 🙂

Dowiedz się więcej »Wspin w Kobylańskiej